Nike Free Run+3 – recenzja
nike_free_run3_03

Pewnego dnia przyjechała do mnie paczka. Paczka była duża i ciężka i coś podejrzanego się z niej sypało. Tekturowy karton krył w sobie drewniane pudełko.

A drewniane pudełko kryło w sobie…

Nike Free Run +3 v. 5.0!

Buty o żarówiastym kolorze, przedziwnym designie i z przedziwną podeszwą. Wylegujące się uroczo na morskim piaseczku, wśród muszelek :)

Według suchych, technicznych informacji od producenta buty są stworzone do biegania naturalnego.

Z trzech, różnych modeli stałam się posiadaczką Nike Free+3. Przebyłam w nich w sumie 282,37km (ha! odkąd mam endomondo mogę Wam podać takie szczegółowe informacje!) i pora najwyższa podzielić się z Wami moją opinią o nich.

Design:

Kolor dający po oczach, kompletnie nie pasujący do moich niebieskich i różowych, biegowych wdzianek. Połączenie neonowego pomarańczu z seledynem robi wrażenie nie tylko na samej biegaczce, ale i ludziach, którzy ją widzą na ulicy. Buty widać z daleka, nawet wieczorem. Tym razem posiadają oprócz żarówiastego koloru porządne odblaski, które stanowi logo, można więc biec w nich o wiele bezpieczniej, niż w Lunar Glide’ach.

Mnie kolor przypadł do gustu, ale dla nie lubiących neonów są też kolory pastelowe i smutno-szare, do wszystkiego pasujące.

Nie są to oczywiście biegowe klasyki, ale chyba właśnie to jest w nich fajne!

Pierwsze wrażenie

W ręce – lekkie i bardzo giętkie, jestem w stanie zgiąć buta trzymając go w jednej dłoni. Fragment śródstopia nieznacznie bardziej usztywniony od całej reszty, czego we wszystkich butach, w których biegałam dotychczas nie widziałam.

Materiał wierzchni cienki, cholewka nie jest usztywniona, but zaczyna bardziej przypominać zwykłego, sznurowanego kapcia, niż solidnego buta do biegania, który ma chronić przed kontuzjami.

Dotychczas nabiegałam się w butach z amortyzacjami, usztywnieniami, specjalnymi konstrukcjami i patrząc na te „kapciobiegi” zaczynam zastanawiać się, czy po pierwszym biegu we fri-ranach nie wrócę z gigantyczną kontuzją.

Na stopach – o jaaaaa… Pierwszy raz mam na nogach takie buty. Do biegania? Takie kapciuchy? Ale zaraz myślę, że pewnie super robi się w nich skipy i zaczynam je robić w pokoju, ku ogromnej uciesze mieszkających pode mną sąsiadów.

Boję się zrobić w nich ot tak, choćby kilometr. Przyzwyczajam się do nich pierwsze dwa dni po prostu w nich chodząc. Czuję nierówności chodnika, niemal każdy ruch stopy, napięcie mięśni śródstopia… Nie jest to na pewno tradycyjny biegowy but.

Po dwóch dniach chodzenia decyduję się na pierwszy bieg. Po 11 km odczuwam zmęczenie stóp i jednak lekki ból mięśni śródstopia (wiedziałam!)i łydek, jednak nie jest to ból kontuzyjny, a wynikający raczej z pracy mięśni, ze zwyczajnego zmęczenia. Pomagają solanki. Zaczynam coraz śmielej pomykać w nich kolejne kilometry.

Po tygodniu już je kocham :)

Dla kogo są Free Run?

Dla osób, które nie lubią sztywności tradycyjnych butów do biegania. Bo biegając we Free Run zaczynamy odczuwać różnicę. Nawet super elastyczne i giętkie podeszwy w tradycyjnych butach nie dają stopie takiej swobody ruchu, jaką daje jej „pocięta”, waflowa podeszwa Free Run. Początkowo odczuwamy to szybkim zmęczeniem stóp, jednak but wymusza pracę mięśni, które w dotychczasowych butach, w trakcie biegu spokojnie sobie drzemały.

Według mnie jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że pronatorzy nadmierni wykrzywią je po kilku biegach. Cholewka nie jest specjalnie usztywniana, zapiętek jest miękki i niewyprofilowany, but oplata stopę, dopasowując się w naturalny sposób do jej kształtu i sposobu pracy. Nie posiada absolutnie żadnego elementu, który korygowałby jej krzywiznę. Dlatego skierowałabym go do biegaczy neutralnych i lekkich supinatorów, pozostałym sugerowałabym wymianę wkładki na ortopedyczną, dostosowaną do ich pronacji.

But nie stabilizuje, jest tak miękki, że wymusza pracę mięśni stopy, przez co ją wzmacnia. Jak się okazuje – brak stabilizacji nie zawsze musi być wadą. Oczywiście jest pewien stabilizujący element – taśmy przeszyte przez cały but, stanowiące element sznurowania. To one trzymają stopę, jednak nie tak sztywno, jak buty, w których do tej pory biegałam.

Dla biegacza o każdej wadze. Zarówno tego lekkiego, który amortyzacji nie potrzebuje, jak i ciężkiego, który z racji nadmiernych kilogramów może nabawić się kontuzji kolan. Przez swoją konstrukcję wymusza właściwe lądowanie, co jest odczuwalne początkowo sporym bólem łydek.

But amortyzacji nie ma – bo brak w nim żelu, sprężyn, tudzież kosmicznych, Lunar Glide’owych pianek. Jednak sama podeszwa jest z tak miękkiej gumy, że chcąc, nie chcąc, musi pochłaniać wstrząsy, nawet te, które powstają przy lądowaniu na pięcie.

Wkładka się wyjmuje i dzielnie znosi prania. W lewym bucie miejsce na sensor dla iPhone’owców, jednak jest to już zbędne, bo aplikację Nike+ Running można wgrać na telefon z Androidem ;)

Szczerze przyznam, że nie podoba mi się ukośne umieszczenie sznurowania. Zabieg jest celowy – ma wspomagać naturalny ruch stopy, minimalizując nacisk sznurowadeł z góry na całe śródstopie, jednak uniemożliwia dopasowanie sznurowania do indywidualnych potrzeb. Nie mogę zastosować w nim mojego sposobu, ponieważ bardzo zniekształca but, biega się w nim niewygodnie i dzięki temu zsiniał mi paznokieć :(

Wykonany z bardzo dobrego jakościowo materiału – po prawie 300 km zero przetarć na zapiętkach, zero pęknieć, brak deformacji podeszwy, jedyne zużycie to przetarty lekko bieżnik.

Wentylacja nie jest rewelacyjna, jednak porównując je do Lunar Glide’ów zauważam ogromną poprawę.

Ogólne przemyślenia

Na pewno nie można porównać biegu we Free Runach do biegu boso.
Niemniej są one zdecydowanie jednymi z najlepszych butów, w jakich przyszło mi przemierzać kolejne kilometry, i choć początkowo moja współpraca z nimi była bolesna, to życzyłabym sobie więcej takich butów do biegania.

Odważę się na stwierdzenie, że „fri rany” obalają wszystkie dotychczasowe teorie o istocie amortyzacji, stabilizacji, specjalnych wzmocnień itd. Są strzałem w kolano dla producentów butów, bo brutalnie uświadamiają swojemu użytkownikowi, że wszelkie pianki czy żele, specjalne tworzywa i inne bajery przyczyniają się tylko do niewygody biegu i o, zgrozo – osłabiania mięśni nie tylko naszych stóp, ale również łydek.

Choć biegu w nich nie można porównać do biegu boso, to jest on zdecydowanie bardziej naturalny, niż bieg w typowych, klasycznych butach.

Zamierzam sobie sprawić poprzedników „free run”, które charakteryzują się większą giętkością.

Podsumowanie Free Run+3, w skali od 1 do 5 w następujących kategoriach:

Komfort 5 / 5
Stabilizacja 3 / 5 – jednak nie traktowałabym tego, jako wadę, raczej zaletę!
Amortyzacja 5 / 5 – choć teoretycznie jej brak
Elastyczność 5 / 5
Sprężystość 5 / 5
Przyczepność do podłoża 5 / 5
Przepuszczalność powietrza 4 / 5
Wytrzymałość materiałów 5 / 5
Design 5 / 5

  1. Beata says:

    Bardzo fajna i pomysłowo zrobiona recenzja :) Muszę przyznać, że bo jej obejrzeniu chciałabym chociaż te butki przymierzyć. Ale hitem było dla mnie opakowanie butów, to piękne drewniane pudełko i piasek z muszelkami, rewela!

  2. Paulina says:

    Opakowanie mistrz! Zresztą butki też, super mi się w nich biega :)

  3. Tomyek says:

    Niewątpliwie ciekawa i wartościowa recenzja. Ciekaw jestem, czy Nike FreeRun +3 to buty dla znudzonych doświadczonych biegaczy, czy można je również polecić mało i średnio zaawansowanym ?

  4. KubaFSW says:

    Witam :)
    Jakie są jeszcze buty z miękkimi “tyłami” na achillesie?

  5. Tomek says:

    A ja biegam we Fred rybach 3.0 v2 i też id uwielbiam. :) A są to moje pierwsze “prawdziwe” buty do biegania bo wcześniej biegałem w piłkarskich halowkach – ekstremalnie cienka i twarda podeszwa (z racji uprawianego sportu) oraz w trampkach. I umyslilem sobie ze do biegania znajdę sobie coś z minimalna amortyzacją. ;) No i trojki okazały się super wygodne. Nie miałem żadnych kłopotów z bólem mięśni itp. ale to pewnie z racji tego ze nogi były przyzwyczajone do biegania ze śródstopia :) Ostatnio trochę noga mnie pobolewa chyba z racji za dużych obciążeń jak na mnie (51km w zeszłym tygodniu).

  6. Tomek says:

    Korekta do poprzedniej wypowiedzi poprawionej przez bezmyślną autokorektę w smartfonie:
    - oczywiście chodzi o “free runy 3.0 v2″

  7. Aleksandra says:

    Mam Free Runy ale wcześniejszej wersji 2 a nie 3. Są to moje pierwsze buty do biegania i jestem z nich niesamowicie zadowolona! Biega mi sie rewelacyjnie choć również na początku lekko mnie bolały stopy i łydka w dolnej części – efekt pracy mięśni. Jak na razie jestem z nich bardzo zadowolona, przebiegłam ponad 200km i żadnych śladów zużycia!

  8. wariatkm says:

    Witam, zrobiłem w Nike free 123km i nadal mnie strasznie bolą uda, kiedy to minie, nie można szybko biegać :) .

  9. Bejbe says:

    Ja biegam obecnie w zwykłych Nika’ch, jednak kontuzja piszczeli (lekki ból) już przy 12 km daje mi się mocno we znaki. Zastanawiam się między ZigZagami, a właśnie Nike Free Run, trudny wybór jak dla mnie. Może coś mi polecisz?

  10. eastman says:

    Uwielbiam pani słuchać…

  11. Ola says:

    Witam ;) Czy masz jakąś zaufaną stronę z butami, z której zamawiasz, czy po prostu wyszukujesz szczególnych modeli? sama jestem zainteresowana kupnem free runów, w internetowych sklepach są tańsze nawet o 100zł niż w normalnych, jednak nigdy nie mam pewności. Skąd zamówiłaś swoje? :)

  12. ania says:

    Dzień dobry, gdzie można kupić te buty? Nie mogę ich nigdzie znaleźć

  13. Ula says:

    Pani dostała te buty w prezencie, czy postanowiła zaszaleć i kupić sobie takie niepasujące do pozostałych ciuchów? :) Wiem, że to dziwne pytanie, ale proszę o odpowiedź ;)

  14. Ewa says:

    Czy te buty nadają się na fitness, nie mogę teraztego koloru nigdzie w sklepach znaleźć :(

  15. Ewa says:

    Mam nike Free 3 z podeszwą v4 i masakrycznie mnie stopy w nich bolą podczas cwiczeń, przy biegu nie mam tego problemu

  16. Asiaa says:

    Cześć. Zamówiłam te buty niedawno, czekam właśnie aż “przyfruną” mi z Anglii, ale dostałam kilka wiadomości, że rozmiarówka jest trochę inna i warto zamówić rozmiar większe… Może wiesz, jak to jest z tymi rozmiarami?

    • Sylwia says:

      rozmiarówka jest standardowa :)

      • Gabriela says:

        Jeżeli noszę w normalnych butach rozmiar 36, to czy Nike Free Run 2.0 w rozmiarze 36,5 będą dla mnie ok? Mam wrażenie, jak przymierzałam 37,5, że trochę za dużo luzu miałam z przodu.

        Zaznaczam, że chcę kupić te buty do chodzenia, a nie biegania :)

      • Sylwia says:

        nie mam pojęcia, ja zawsze kupuję buty na długość wkładki w centymetrach, nie kieruję się standardową rozmiarówką, która często okazuje się niestandardowa ;)

    • Dariaa says:

      a z Jakiej angielskiej strony zamawiałas???bo u nas w Polsce sa niedostepne niestety…

  17. aga says:

    Witam:) Mam pytanko, pewnie trochę głupie, bo to buty do biegania. Jednak czy normalnie do chodzenia też będą się nadawać tak na co dzień, czy jednak są zbyt ukierunkowane? Bardzo mi się one po prostu podobają. Pozdrawiam.

  18. qwerty says:

    Mam pytanie, orientujesz się może, gdzie jeszcze mogłabym dostać ten model butów ? i oczywiście ten sam kolor, najlepiej online. Z góry dziękuję i pozdrawiam :) :) :)

  19. Justyna says:

    Mam pytanie, może wyda się głupie… Czy wersja 3 od +3 czym się różni? :)

    • Sylwia says:

      +3 to najnowsza wersja Free Run. Nie mam, więc nie wiem, widzę, że różnią się materiałem wierzchnim, +3 jest bardziej “ogumiony”, więc pewnie inaczej pracuje niż 3.

  20. Magdalena says:

    Skąd znali twój nr. buta ? :)

  21. Ania says:

    witaj! fajna recenzja:) czy sądzisz, że osoba bez nadwagi, z lekką pronacją może się odnaleźć w tych butach?

  22. Magda_Krk says:

    Witam, od kilku dni również posiadam dokładnie ten model, w moim ulubionym fioletowym kolorze:) I oczywiście je uwielbiam:) A dostałam je bez problemu w sklepie InterSport. W bieganiu jestem świeżynką, dopiero zaczęłam, ale przyznać muszę, że żadnych problemów z bólem stóp czy łydki nie mam. No ale przebiegłam raptem 10 km do dziś dnia. Bolą mnie jedynie uda.

    Mój problem jest natury technicznej – nie mogę ich “podłączyć” do swojego tel. Klikam w ustawieniach na sensor, ale nie może ich znaleźć :(

    Czy ktoś próbował może i skutecznie synchronizował swoje Free Run’y z iPhonem ?

  23. Magda_Krk says:

    …i co do numeru – przy zamówieniu online sprawdzajcie sobie długość wkładki, bo faktycznie numeracja nie jest “standardowa”. Ja mam “standardowo” rozmiar buta 37.5 a te musiałam kupić w rozmiarze 38.5 (24.5cm).
    Pozdrawiam :)

  24. Magda_Krk says:

    Sylwia, szczerze Ci powiem, że nawet nie myślałam o wyjmowaniu go z buta. No ale próbujemy; właśnie wyjeliśmy wkładkę, podważyliśmy gąbeczkę a tam… sensora nie ma!
    Myślałam, że buty sprzedawane są z nim w komplecie :( Idę dziś do sklepu i zapytam.
    Dziękuję Ci bardzo za odp. :) Pozdrawiam

  25. de says:

    Gdzie mogę kupić te buty w tym kolorze OPROCZ ebay i allegro? Zamwoilam buty z ebay, niestety okazaly sie podrobkami. Na oficjalnej stronie nike ich nie ma, ewent mozna wybrac samemu kolor i odcien za dodatkowa oplata, ale modelowi nike free 3, nikeow free run + nie ma.Ktokolwiek orientuje sie?

  26. Ola says:

    Zastanawiam się nad zakupem nike free run, ale nie mam pojęcia czym różni się wersja 3.0 od wersji 5.0. Biegam od niedawna, ale codziennie i również mam bóle w tylnej części łydki. Biegam po wszystkich nawierzchniach i w każdą pogodę :) możesz mi doradzić który model powinnam wybrać? A ogólnie ten kolor który masz jest przepiękny! Na pewno wezmę taki sam ;)

    • Sylwia says:

      Wyższy numer buta to wyższe wsparcie, im mniejszy numer, tym większe wrażenie, że biegniemy boso. A rozciągasz mięśnie po bieganiu? W tych butach łydka bardziej pracuje, podobnie jak mięśnie śródstopia.

      • Ola says:

        Może faktycznie za mało się rozciągałam. Czyli tak dla początkujących/ średniozaawansowanych 3.0 będzie najbardziej optymalne?

  27. Kobieta says:

    Witam,
    Mam takie pytanie poszukuje dobrego obuwia do biegania po lesie , które amortyzuje noge, jest wygodne i lekkie . Jakie buty preferujecie ?
    Jestem początkującym biegaczem i często zdarza mi się biegać po lesie i obawiam się ,że buty NIKE FREE RUN 3.0 V4 mogą nie spełniać moich wymogów ze względu na zanieczyszczenia gromadzenia się w zakamarkach podeszwy ;( Może mogłybyście mi coś polecić ?

  28. Marta says:

    A z rozmiarem jaki Pani poleca? Taki jak zawsze czy coś się zmienia? Bo chcę zamówić, a możliwości przymierzenia nie mam niestety :(

    • Sylwia says:

      Nie ryzykowałabym kupna butów bez mozliwości przymierzenia – jeśli mają służyć do biegania. Sama mam 1cm dłuższe od długości stopy i wg mnie to jest dobrze dobrany rozmiarowo but.

  29. Krzysiek says:

    Mam pytanie co do butów (uwaga!) do biegania ;) Chodzi mi o to czym tak właściwie różnią się fri rany od zwykłych fri?
    No i oczywiście czy przesiadając się na podeszwę 3.0 moje stopy nie wyzioną ducha z przemęczenia. Uwielbiam chodzić na boso ale w domu więc tu porównania nie ma…

  30. KASIA says:

    mam pytanko co do butów. Szły Ci one z zagranicy?

  31. Julia says:

    BARDZO BARDZO chcę je zamówić! Ale nie mogę znaleźć w takim kolorze.. na allegro są, ale boję się, że trafię na podróbę.
    Czy ktoś się orientuje, gdzie mogę zakupić te cudeńka?? ;))

    pozdrawiam!

  32. maniaczka niebieskiego says:

    witaj, czy polecasz te buty po prostu do chodzenia? do szkoły, czy na miasto? jeżeli nie, to jakie proponujesz? będe bardzo wdzięczna za odpowiedź. :)

  33. Klaudia says:

    Znalazłam stronę internetowa na której są niezwykle korzystne ceny. Czy mógłby ktoś zweryfikować ? http://www.retrobut.pl/wyprzedaz.html Z góry dziękuję.

  34. Emilia says:

    Gdzie można je kupić ?

  35. KASIA says:

    myłaś je może?

  36. Gabi says:

    Witajcie, sprawdziłam sklep www retrobut . pl. To WIELKIE OSZUSTWO!!! Ten sklep nie istnieje, po zakupie nie ma ani butów, ani pieniędzy. Zanim kupisz w jakimkolwiek sklepie internetowym sprawdź najpierw o nim opinie. Na allegro jest to samo, buty Free Run 3 są podróbką wyprodukowana w chinach!!! ZANIM KUPISZ CZYAJ OPINIE

  37. Gabi says:

    Dziewczyny nie bądźcie naiwne. Nie chcemy przecież nabawić się poważnych schorzeń i wad stopy. Przyjrzyjcie się zdjęciom, na metce na języku jest znak łyżwy ,tj. znak firmowy NIKE. To zdecydowanie PODRÓBA. Oryginał nie posiada tego znaku i nie jest napisane: made in vietnam, tylko made in china. Buty po przebiegnięciu 80 km. nawet te najlepsze będą po bokach przybrudzone, a te z recenzji…? Czy nie wydają nam się podejrzane?
    SPRAWDŹ: Stylio.pl/artykuł-nie-daj-się-nabrać
    sklep z podróbkami-retrobut.pl
    airmaxy.pl/jak-odróżnić-podroby-aimaxów.
    (Wyżej wpis należy do mnie, odruchowo napisałam błędnie – wyprodukowane w chinach, przepraszam.)

    • Sylwia says:

      “a te z recenzji”??? Buty z recenzji są w stu procentach oryginalne, na zdjęciach czyste bo zdjęcia robione zaraz po wyjęciu z pudełka, polecam zobaczyć jak są brudne na filmie.

    • Sylwia says:

      I jeszcze jedno – buty mają na języku napis “made in Vietnam”, Nike ma fabrykę nie tylko w Chinach.

  38. Gabi says:

    Tak, produkują w 9 krajach Azjatyckich. Mówimy tu o butach z filmu, na zdjęciach dokładnie widać, że są nowe. Jeśli są oryginalne zapytam i ja, gdzie można te cudeńka kupić??? Potrzebuję rozm.39, a jak dotąd Pani nikomu nie udzieliła na to pytanie odpowiedzi… Sprawdziłam w rekomendowanym sklepie Nike’a i w całej Polsce jest dostępna tylko jedna para w rozmiarze 41 fioletowe – ORGINALNE, zaś w necie roi się od kolorów i rozmiarów podróbek. Szukałam za granicą na stronie Nike’a i nie mają tego modelu. Jeśli te są orginane i są na topie, dlaczego ich cena jest tak niska, np. 178 zł ??? Proszę podać mi stronę, gdzie kupimy ORGINALNE w pełni słowa tego znaczeniu. Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź

  39. Gabi says:

    I jeszcze jedno – jak Pani rozróżnia oryginał od podróbki ? Jaki ma Pani dowód, na to że jest w posiadaniu oryginału ?

    • Sylwia says:

      Przede wszystkim to wyszukiwarka, która jest po prawej stronie nie parzy. Korzystając z niej wiedziałaby Pani, że o tym, gdzie kupić buty pisałam, ale proszę – podane na talerzu:
      http://www.biegaczka.com.pl/wordpress/2013/03/gdzie-mozna-kupic-buty-nike-free-run/.

      Poza tym wpisem nie przejrzała Pani żadnego innego znajdującego się na tej stronie, dlatego odważyła się Pani na poddanie w wątpliwość, czy buty są oryginalne. Otóż mogę zapewnić Panią, że są, gdyż dostałam je do przetestowania od samej firmy Nike. Tuż przed ich wejściem na rynek. Czy to satysfakcjonujący Panią dowód?

      Od pewnego czasu z firmą Nike współpracuję, gdyby przejrzała Pani choćby ostatni post, wiedziałaby Pani, że np. zaprosili mnie do biegowej zabawy Flashrun, a Free Runy to nie jedyny model, który testowałam. Że firma Nike zasponsorowała mi od a do z maraton w San Francisco, obdarowała masą ubrań, jestem przez nich zapraszana na wszystkie ich biegi (Biegnij Warszawo, She runs the night) i ponosząc takie koszty nie oszczędzaliby na Free Runach. Rozwiało to Pani wątpliwości, czy owe buty są oryginalne? Jeśli nie to proszę wierzyć w takim razie, że Nike dało mi do testowania podróbki :) Ale rozumiem, że mniej kłopotliwe jest pisanie obszernego tekstu pełnego podejrzeń i wątpliwości, niż korzystanie z wyszukiwarki, czytanie i wyciąganie odpowiednich wniosków.
      Free Runy nie są już produkowane, dlatego tak trudno jest je nabyć, a o pomarańczowym kolorze można zapomnieć. Przepraszam też z góry za odpowiedź w tym tonie, ale sugerowanie mi, że karmię czytelników informacjami o podróbach jest mocno nie na miejscu i mnie obraża.

      Jeśli kiedykolwiek odważę się na testowanie podróbek, to uczciwie o tym napiszę, z tym, że w stosunku do Nike byłoby to mocno nielojalne i po prostu za dużo miałabym do stracenia, nie sądzi Pani?

      Pozdrawiam i więcej wiary w ludzi życzę…

  40. Weronika says:

    Nike FREE RUN
    3+

    sa dożo gorsze od Nike Revolution 2
    Jeśli byś mogła w skrócie opisać…
    Byłam bym wdzięczna

  41. marcela says:

    a gdzie kupowalas te buty :)?? odpisz prosze :)

  42. Silvia says:

    Witaj.
    Bardzo ciekawy wpis odnośnie bucików. Zakupiłam je 2 tygodnie temu. Na razie częściej chodzę w nich na fitness niż biegam, ale to się jeszcze zmieni :)

    Mam do Ciebie bardzo ważne pytanie. Czy na samym początku biegania w nich odczuwałaś ból stóp? Ja tam mam za każdym razem kiedy w nich ćwiczę. Potem przenoszę się na inne butki to tego bólu nie ma. W pewnym momencie jest to nie do wytrzymania i mało komfortowe. Po pół godziny już jest lepiej, mniejszy ból.
    Czy to coś z moimi stopami jest czy z butami?
    Pozdrawiam

    • Sylwia says:

      Miałam ten sam problem – w standardowym bucie stopa jest usztywniona, w tym pracują mięśnie, które normalnie odpoczywały, wspominam o tym w recenzji :)

      • Silvia says:

        Myślisz, że w końcu moje stopy się przyzwyczają?
        Wcześniej nie biegałam w jakiś super amortyzujących butach. Przyznam się, że w takich zwykłych nike do chodzenia.

      • Sylwia says:

        nie mam pojęcia, to sprawa bardzo indywidualna, moje stopy się przyzwyczaiły…

  43. Silvia says:

    Jeszcze mam jedno pytanko do Ciebie :D
    Jak radzisz sobie z czyszczeniem butów? Bardziej chodzi mi o siateczkę. O tej porze roku nie raz mam całe w błocie, próbowałam szczoteczką i proszkiem, ale plamy brudne zostają. Może masz jakiś sprawdzony patent?

  44. marzena says:

    Mogłabyś mi napisać jaki dokładnie to jest kolor? ( chyba powinno być gdzieś na opakowaniu napisane)
    z góry THX :)

  45. niusia says:

    hej, mam pytanie,czy te butki nadawałyby się do treningów na siłowni,ew.w domu czy są przeznczone tylko i wyłącznie do biegania.

  46. Ola says:

    mam ważne pytanie czy rozmiar tych butów masz taki jak normalnie czy rozmiar większe?

  47. Gaaba says:

    Witam ;)
    Byłam w sklepie sportowym i sprzedawca powiedział mi, że te buty do lasu są okej, ale na asfalt to już nie bardzo. To prawda? Czytałam u Ciebie wyżej w komentarzach to mówiłaś odwrotnie. I jeszcze jedno pytanko. Jak rozpoznać podróbki?

    • Sylwia says:

      W lesie wszystkie kamyki i patyki będą wchodziły między cięcia. Nie mam pojęcia jak rozpoznać podróbki, najlepiej kupować u autoryzowanych sprzedawców.

  48. Witaj..:)

    Jestem zapaloną biegaczką .Biegam codziennie po 8-9 km w butach Nike Skyraider które już niestety nadają się do wymiany. Szczerze przyznam że Twoja recenzja tych butów trochę mnie zaskoczyła z racji tego że piszesz o braku amortyzacji , usztywnień i wszelkich innych “bajerów” co wymusza pracę mięśni nóg…Dotąd się nad tym nie zastanawiałam i szukałam butów z mocną amortyzacją , do biegów po asfalcie na 10 km trasy coś w typie Nike Pegasus + 30. Ale teraz po przeczytaniu opinie o “free runach” zaczynam się zastanawiać czy nie kupić sobie takich…. Trochę mój zapał studzą obawy czy po ich zakupie nie pożałuję jak nogi zaczną boleć…

    Pozdrawiam ciepło :)

  49. EWCIA says:

    witam
    czy te buty nadaja sie na zajecia fitness?

* - pola wymagane. E-mail nie jest wykorzystywany. Jeśli nie chcesz podać maila wpisz cokolwiek z @.